Co z tą puszczą? WD – dzień 33.

Co z tą Puszczą? Czy minister Szyszko pójdzie po rozum do głowy? Szukaliśmy odpowiedzi w trakcie 33. spotkania z cyklu Warsztatów Demokracji.

Plan dnia:
17:00 – Puszcza Białowieska – ostatni naturalny las nizinnej Europy pod groźbą wyniszczenia – prezentacja – Julia Rokicka (Zieloni)
17:20 – Panel dyskusyjny:
Uczestniczą:
– Julia Rokicka (Zieloni)
– Marek Kraśny – dendrolog, radny rady Gminy Zorawina
– dr Piotr Reda, dendrolog
– Iwona Dyszkiewicz

Ze względu na obfite opady deszczu zakończenie debaty musieliśmy przełożyć.

Obecny szef resortu środowiska Jan Szyszko przekonywał już w 2014 roku, że w Puszczy powinno się wycinać nawet do 200 tysięcy m3 drzew.

Lasy Państwowe wskazują tutaj dwa argumenty: po pierwsze, nie ma innego sposobu walki z kornikiem. Ze względu m.in. na europejski program ochrony przyrody Natura 2000, na większości terenów Puszczy nie wolno używać środków chemicznych. Pozostaje tylko pozbywanie się drzew martwych i zarażonych, by szkodnik się nie rozprzestrzeniał.

Greenpeace odpowiada, że „przede wszystkim należy sobie odpowiedzieć, czy w Puszczy w ogóle potrzebna jest walka z kornikiem”.

Zdaniem Lasów Państwowych, Puszcza Białowieska pozostawiona sama sobie zatraciłaby swoją różnorodność. Dotyczy to zarówno roślin, jak i zwierząt.

Drzewa przy drogach i szlakach komunikacyjnych dla pieszych zagrażają przede wszystkim ludziom. Martwe drzewo może złamać się w każdej chwili.

Po zwiększeniu limitu przez ministra Szyszko leśnicy mieliby wyciąć łącznie ok. 180 tys. m3 drzew do 2021 roku, a więc nawet nie tyle, ile powinno się ich usunąć tylko przy drogach. Dodajmy do tego, że większość tego limitu została już wykorzystana, a w poprzednim planie (na lata 2001-2012) limit wynosił… 330 tysięcy m3. Obecnie z 52 tys. hektarów drzewostanów aż 4 tys. ha to tereny z martwymi drzewostanami.

Greenpeace Polska w swojej odpowiedzi mówi jasno: – Nie protestujemy przeciwko cięciu drzew zagrażających bezpieczeństwu przy szlakach. Tego typu działania odbywają się również na terenie parku narodowego.

Greenpeace twierdzi, że jeśli tę wyjątkowość chcemy zachować, „nie możemy zakłócać naturalnych procesów, które sprawdziły się doskonale w ciągu ostatnich 9000 lat”.

NAPISZ DO NAS

Masz pytanie lub komentarz? Czekamy na Twoją wiadomość!

Wysyłanie

2019 .Nowoczesna Wszelkie prawa zastrzeżone

Zaloguj się używając swojego loginu i hasła

Nie pamiętasz hasła ?